|
|
Blog > Komentarze do wpisu
(...)
Dzidziuś okazał się być wyrywnym chłopcem:-) Śpieszno mu, zobaczyć świat po tej stronie brzucha.. pewnie dlatego tak kopie i kopie! Nigdy nie pomyślałabym, że mogę mieć jakieś problemy z donoszeniem ciąży...i znowu zaczęłam się bać..przecież Dawidek jest taki malutki, drobniutki, że mógłby tego nie przeżyć... Oj, trudno jest opisać strach o maleństwo, on tak bardzo stał się częścią mnie, że nagłe nieposiadanie brzucha byłoby wielką traumą dla mnie...kiedy nagle nikt nie kopałby każdego ranka i wieczora, nie wypinał części ciała, jakby go nagle nie było..w takich chwilach docenia się każdą niedogodność, którą niesie ciąża, a niech dzidziuś uciska na nerwy, niech pali zgaga, niech braknie tchu, byle tylko BYł, jak najdłużej BYł ze mną... Dawidku kochany, tutaj czeka na Ciebie wiele wspaniałych chwil, wiele miłości i cudownych ludzi, ale zaczekaj jeszcze te 2 miesiące w cieplutkim, bezpiecznym brzuszku swojej mamusi... poniedziałek, 12 marca 2007, aguutka
|