Blog > Komentarze do wpisu
Ciężarna niewidzialna!

Ciekawym modelem do obserwacji są reakcje ludzi na kobietę ciężarną, kobieta przy nadziei na pewno może liczyć na ciekawość otoczenia, przejawy sympatii, częste pytania o samopoczucie...

...no można powiedzieć czysta empatia!!

ale zaraz, zaraz, zainteresowanie, ciekawość, jak najbardziej, ale jak już trzeba coś dla ciężarnej zrobić to zainteresowanie momentalnie pryska. Weźmy za przykład jazdę tramwajem, kiedy ciężarna wsiada do tramwaju, jej brzuch wzbudza ciekawość, wszyscy się patrzą, podziwiają, ale kiedy okazuje się, że nie ma wolnego miejsca, na którym ciężarna mogłaby usiąść- wówczas staje się niewidzialna! Nikt nie widzi jej brzucha, jej- przestaje istnieć.. ludzie odwracają głowę, by przypadkiem nie spojrzeć jej w oczy, tak by sumienie nie dręczyło. I stoi ciężarna w tramwaju, czekając końca dalekiej podróży, by dojść do domu i usiąść.

Podobny mechanizm funkcjonuje w kolejkach- szczególnie tych pierwszeństwa, w hipermarketach- tam jest jeszcze bardziej niewidzialna, musi stać się niewidzialna bo przecież ma pierwszeństwo, więc odwarcają się ludzie plecami, nagle są zajęci czymkolwiek, mają mnóstwo spraw...

ojej, no jakby mogli przepuścić ciężarną, skoro sami tacy zaganiani..i znowu stoi ciężarna w kolejce, długiej kolejce, ciągnącej się w nieskończoność, nic to, że dzidziuś uciska na nerwy, że boli wszystko- przecież wszyscy są zabiegani, zajęci, nie mają czasu!

stałam się ciężarną niewidzialną i w tramwaju i w kolejce, wszędzie gdzie mam pierwszeństwo! 

środa, 28 lutego 2007, aguutka
Komentarze
2007/02/28 14:01:25
...kiedy byłam ciężarna, miałam te same spostrzeżenia , trzymaj się! ;)
-
2007/03/04 19:20:35
Niestety tak jest, że ciężarne kobiety są "niewidzialne".
Ale niestety ludzi się nie zmieni.
Bardzo podoba mi się Twój blog. dlatego też dodaje do linków i będe wpadała:)
pozdrawiam i zyczę wszystkiego naj Tobie i Twojemu malutkiemu synkowi:)
papa
-
Gość: , efk129.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/05 10:01:51
No cóż z naszą kulturą nie jest najlepiej. Musimy pracować żeby to zmienić i nasze dzieci wychowywać inaczej.
Zdrówka życzę i samych widzialnych dni:)